Dubrownik to otoczone murami kamienne miasto nad Adriatykiem, gdzie wypolerowane kamienne uliczki, czerwone dachy i krystalicznie niebieskie morze łączą się w jedno z najpiękniejszych starych miast Europy.
Zarejestruj sięDubrownik leży na samym południu Chorwacji, na wąskim pasie wybrzeża między górami a Morzem Adriatyckim. Przez stulecia był stolicą Republiki Raguzy, niezależnego państwa morskiego, które żyło z handlu i dyplomacji, a za dewizę przyjęło słowo Libertas, czyli wolność. Stare miasto, w całości otoczone średniowiecznymi murami, od 1979 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Duża część została odbudowana po wielkim trzęsieniu ziemi w 1667 roku, a po wojnie z początku lat dziewięćdziesiątych ponownie starannie odrestaurowana. W mieście mieszka około czterdziestu tysięcy osób, w większości poza murami, w dzielnicach takich jak Lapad i Gruž. Od 2023 roku walutą jest euro. Dubrownik jest mały i bardzo popularny, a latem stare miasto bywa skrajnie zatłoczone, zwłaszcza gdy w porcie stoją statki wycieczkowe. Jednak wcześnie rano, wieczorem i poza szczytem sezonu staje się spokojnym miejscem, które łatwo zwiedzać pieszo i gdzie morze jest zawsze blisko. Rejsy, plaże i tarasy ułatwiają rozmowę z innymi podróżnymi.
Mury ciągną się przez prawie dwa kilometry wokół starego miasta i są najlepszym sposobem, by je zrozumieć. Spacer trwa od półtorej do dwóch godzin i prowadzi obok wież, bastionów i wieży Minčeta, najwyższego punktu, z widokiem na czerwone dachy z jednej strony i otwarte morze z drugiej. Cienia jest niewiele, więc warto iść jak najwcześniej rano albo późnym popołudniem, zabrać wodę i włożyć wygodne buty. Główne wejście znajduje się przy Bramie Pile, a trasa jest jednokierunkowa.
Stradun, nazywany też Placa, to główna ulica starego miasta, prosta, wypolerowana ulica z wapienia biegnąca od Bramy Pile do placu Luža. Stoją przy niej kamienne domy odbudowane po trzęsieniu ziemi w 1667 roku. Po drodze miniesz dużą fontannę Onofria, klasztor franciszkanów z jedną z najstarszych aptek w Europie, Pałac Sponza, kościół świętego Błażeja, patrona miasta, i Pałac Rektorów. Wąskie boczne uliczki pną się stromo po kamiennych schodach i kryją małe restauracje oraz ciche zakątki.
Zielona wyspa tuż naprzeciw starego miasta, do której w cieplejszych miesiącach dopływa się krótkim rejsem ze starego portu. Lokrum to chroniony rezerwat przyrody z lasami sosnowymi i dębowymi, ogrodem botanicznym, swobodnie spacerującymi pawiami, ruinami klasztoru benedyktynów i małym słonym jeziorkiem zwanym Morzem Martwym, w którym woda jest spokojna i ciepła. Nocowanie na wyspie jest zabronione, więc warto sprawdzić godzinę ostatniego powrotnego rejsu.
Wzgórze za miastem wznosi się na ponad czterysta metrów, a kolejka linowa wwozi na szczyt w kilka minut. Stamtąd widać całe stare miasto, Lokrum i wyspy Elafickie. Na szczycie stoi Fort Imperial, twierdza z czasów napoleońskich, w której mieści się dziś muzeum poświęcone obronie miasta podczas wojny w latach dziewięćdziesiątych. Osoby w dobrej formie mogą też wejść pieszo zygzakowatą ścieżką, co zajmuje około godziny.
Ta twierdza stoi na wysokiej skale poza zachodnimi murami i chroniła miasto od strony morza i lądu. Z jej tarasów roztacza się jeden z najpiękniejszych widoków na mury i stare miasto, a podczas letniego festiwalu często służy jako scena. Fani Gry o Tron rozpoznają w niej jedno z miejsc, w których kręcono Królewską Przystań.
W tych dwóch dzielnicach na zachód od starego miasta toczy się duża część codziennego życia. Gruž to główny port, z promami i łodziami na wyspy oraz porannym targiem, na którym sprzedaje się owoce, warzywa i ryby. Lapad to zielony półwysep z hotelami, długim deptakiem, ścieżkami nad morzem w cieniu sosen i plażami, takimi jak ta w zatoce Lapad. Ceny są tu często niższe niż w obrębie murów, a atmosfera spokojniejsza, zwłaszcza wieczorem.
Od strony morza małe otwory w murach prowadzą do prostych barów zbudowanych na skałach nad wodą. Buža w miejscowej gwarze oznacza dziurę. Siedzi się na tarasach tuż nad morzem, w dzień kąpie się ze skał, a wieczorem ogląda zachód słońca nad Adriatykiem. Bary są proste, swobodne i bardzo popularne, więc warto przyjść wcześnie po dobre miejsce, a do morza skakać tylko tam, gdzie jest to wyraźnie bezpieczne.
Co roku od 10 lipca do 25 sierpnia miasto gości jeden z najstarszych i najbardziej znanych festiwali w Chorwacji, z teatrem, muzyką klasyczną, tańcem i operą. Przedstawienia odbywają się pod gołym niebem, na placach, na dziedzińcach pałaców i w twierdzach takich jak Lovrijenac, więc samo miasto staje się sceną. Część wydarzeń jest biletowana, a część bezpłatna, a w festiwalowe wieczory stare miasto wypełniają ludzie spotykający się przed spektaklami i po nich.
Kiedy jednodniowi turyści wyjeżdżają, stare miasto zmienia charakter. Stradun wypełniają spacerowicze, schody bocznych uliczek zamieniają się w tarasy, a winiarnie i kawiarnie latem są otwarte do późna. Na placach często słychać muzykę na żywo, od małych zespołów po tradycyjny śpiew a cappella zwany klapa. To najbardziej klimatyczna pora dnia i najłatwiejszy moment, by zacząć rozmowę.
3 lutego Dubrownik świętuje swojego patrona procesją, muzyką i dawnymi zwyczajami, które kultywuje się od ponad tysiąca lat. Święto zostało uznane przez UNESCO za niematerialne dziedzictwo kulturowe. To dobry powód, by przyjechać zimą, gdy miasto należy głównie do mieszkańców, a atmosfera jest lokalna i ciepła.
Poza murami wieczór trwa dalej na plażach i promenadach. Z plaży Banje, tuż za wschodnią bramą, widać mury, a działające tam bary plażowe latem tętnią życiem także po zmroku. W Lapadzie, przy deptaku i w zatoce, są kawiarnie, bary z koktajlami i muzyka, i to tam wychodzi wielu młodych podróżnych i pracowników sezonowych.
Wiele scen z Królewskiej Przystani nakręcono w Dubrowniku, a wycieczki z przewodnikiem pokazują Schody Jezuickie, Lovrijenac i inne miejsca zdjęciowe. Spacery historyczne opowiadają o Republice Raguzy, jej dyplomacji i oblężeniu z lat dziewięćdziesiątych. Wycieczki grupowe to też łatwy sposób na poznanie innych podróżnych.
Wycieczki kajakami morskimi startują z małych plaż przy murach i opływają stare miasto w stronę Lokrum, często z postojem przy grocie albo w cichej zatoczce na kąpiel. Mury widać wtedy od strony morza. Wycieczki są odpowiednie dla początkujących, ale rano morze jest spokojniejsze, a upał mniejszy.
Około godziny jazdy na północ od miasta leży miasteczko Ston, otoczone kamiennymi murami, które należą do najdłuższych murów obronnych w Europie. Zatoka Mali Ston słynie z ostryg i małży, podawanych na świeżo w restauracjach nad wodą. Jedź dalej na półwysep Pelješac, znany z mocnych czerwonych win ze szczepu Plavac Mali, gdzie wiele winnic przyjmuje gości.
Na tę grupę małych wysp na północny zachód od Dubrownika można dotrzeć promem z Gružu albo na zorganizowanych rejsach. Koločep, Lopud i Šipan są spokojne i niemal bez samochodów, z wioskami, starymi kościołami i ścieżkami spacerowymi. Na drugim końcu Lopudu znajduje się rzadka tu piaszczysta plaża Šunj.
Miejscowa kuchnia opiera się na rybach, owocach morza, oliwie i warzywach. Spróbuj czarnego risotto barwionego atramentem mątwy, grillowanej ryby, sałatki z ośmiornicy, a na deser rožaty, miejscowego deseru karmelowego. Tańsze konoby z dala od głównych ulic są często najlepsze.
Maj i czerwiec oraz wrzesień i październik to najlepsze miesiące: morze jest na tyle ciepłe, by się kąpać, dni są długie, a w mieście jest mniej tłoczno. Lipiec i sierpień są upalne i bardzo ruchliwe, a w dni, gdy w porcie stoi kilka statków wycieczkowych, stare miasto około południa jest pełne po brzegi, więc warto je zwiedzać wcześnie rano albo wieczorem. Zimą miasto jest ciche i wiele hoteli i restauracji jest zamkniętych, ale panuje w nim spokój i autentyczna atmosfera.
Stare miasto jest wyłącznie dla pieszych i pełne schodów, więc zwiedzać je można tylko na piechotę. Autobusy miejskie łączą Bramę Pile z Gružem, Lapadem i innymi dzielnicami; bilety są tańsze, gdy kupuje się je w kioskach przed wejściem do autobusu. Lotnisko leży około dwudziestu kilometrów na południe od miasta, a kursują tam autobusy dopasowane do lotów. Dworca kolejowego nie ma. Promy i katamarany z Gružu pływają na wyspy i do innych miejscowości na wybrzeżu.
Miejscowym językiem jest chorwacki, ale angielski jest powszechnie używany, zwłaszcza przez młodych i wszystkich pracujących w turystyce. Proste dobar dan na dzień dobry i hvala na dziękuję są mile widziane, a Polacy zrozumieją sporo słów dzięki podobieństwu języków. Ludzie są życzliwi, ale w szczycie sezonu bywają zajęci i zmęczeni, więc rozmowy często łatwiej idą wiosną i jesienią. Rejsy, spacery z przewodnikiem i bary na plaży to naturalne miejsca, by poznać innych podróżnych.
Dubrownik nie ma dużej stałej społeczności cudzoziemców, ale w sezonie wypełnia się podróżnymi, pracownikami sezonowymi i osobami pracującymi zdalnie. Lapad, z deptakiem, zatoką i hostelami, to miejsce, gdzie wielu młodszych gości nocuje i wychodzi wieczorem. Popularne są też bary Buža, tarasy starego miasta i kawiarnie w Gružu. Wycieczki grupowe, spływy kajakowe i rejsy na wyspy to łatwe sposoby na poznanie ludzi.
Tak. Jest niewielki i bezpieczny, a rejsy, wycieczki kajakowe, spacery z przewodnikiem i bary na plaży ułatwiają poznawanie innych ludzi. Nocleg na starym mieście jest drogi, więc wiele osób podróżujących solo zatrzymuje się w Lapadzie albo w Gružu, gdzie hostele i pensjonaty są tańsze.
Dwa lub trzy dni wystarczą na mury, stare miasto, Srđ i Lokrum. Warto dodać dzień lub dwa, by odwiedzić wyspy Elafickie, Ston i Pelješac albo pobliskie miejsca, takie jak Cavtat.
Zwiedzaj mury i Stradun wcześnie rano albo po piątej po południu i sprawdź harmonogram statków wycieczkowych, publikowany w internecie, żeby ominąć najbardziej zatłoczone dni. Jeśli to możliwe, przyjedź w maju, czerwcu, wrześniu lub październiku. Lokrum i wyspy są spokojniejsze, zwłaszcza wcześnie rano.
To jedno z najdroższych miejsc w Chorwacji, zwłaszcza w obrębie murów oraz w lipcu i sierpniu. Walutą jest euro. Można zaoszczędzić, nocując poza starym miastem, jedząc w konobach z dala od głównych ulic, robiąc zakupy na targu w Gružu i kąpiąc się na bezpłatnych publicznych plażach.
Banje to plaża najbliżej starego miasta, z widokiem na mury. Można też kąpać się ze skał pod barami Buža, na Lokrum i na plażach Lapadu. Większość plaż jest kamienista lub skalista, więc przydają się buty do wody.
Dubrownik jest na ogół bardzo bezpieczny i obowiązują tu te same proste zasady co wszędzie: na pierwsze spotkanie wybierz ruchliwe miejsce publiczne, powiedz znajomemu, dokąd idziesz, i sam zorganizuj powrót do domu. Kawiarnie na Stradunie, tarasy Lapadu i bary Buža o zachodzie słońca to naturalne miejsca na pierwsze spotkanie.